Myślami często jestem przy niej
Adrenaliny czuję skok
Odpalam szybko swą maszynę
By późną nocą po niej mknąć
Spotykam braci, którzy nocą
Też swą maszynom robią test
Tak trudno wtedy mi uwierzyć
Ilu nas tutaj wszystkich jest...
Magiczna droga 66
To ostra jazda, żaden kit
Rajderów raj po życia kres
W szalonym tempie trzeba żyć
Hej, bracie w skóry obleczony
Na swej maszynie, dokąd mkniesz?
Czy jutro znowu się spotkamy
Na drodze życia 66?
Każdy kto sprawdził się na szosie
Może już nowe dziary szyć
Żyje się po to żeby jeździć
Jeździ się po to żeby żyć...
Magiczna droga 66
To ostra jazda, żaden kit
Rajderów raj po życia kres
W szalonym tempie trzeba żyć,
W szalonym tempie trzeba żyć!
Te same mury od rana
Te same stoły odrapane
Te same twarze, te same słowa
Od lat już bardzo dobrze znane
To samo miejsce już od lat
Ci sami ludzie obok Ciebie
Twój mały półprywatny świat
Czy tylko Twój, Ty nie wiesz
Nie wiesz nie, czy tylko Twój
Ty nie wiesz nie
Z nadzieją patrzysz na kufla dno
Zostało jeszcze trochę piany
Tam Afrodytę wypatrzyć chcesz
Lecz wzrok Twój już pijany
I znów wychodzisz z piany pijany
Z przybitą do ramion głową
Szukasz gdzieś wyjścia lecz
Wokół ściany zamknięte w krąg
Zamknięte w krąg
Z nadzieją patrzysz na kufla dno...
I znów wychodzisz z piany pijany...
Byłaś w moim śnie, ubrana w sukienkę z mgły,
Wszystko jak dawniej a jednak inaczej, w oczach łzy i lęk.
Nie powiedziałem ani słowa, kiedy tak blisko obok siebie
Widziałem miłość i rozpacz, a moje serce dławił cień.
Wszystko to, czego chcesz, pozostawię tylko Tobie
Nie napisany, jedyny wiersz - więcej zrobić nie mogę,
Chciałem zatrzymać czas na wieczność,
A mogłem dać tylko chwilę
To był najpiękniejszy sen
Płakaliśmy tuląc wspomnienie
Wszystko to, czego chcesz ...
Czy kiedyś znowu spotkam Ciebie,
Zobaczę to co się śni,
I chociaż pragnę - nie uwierzę
Że na jawie to będziesz Ty.
Wszystko to, czego chcesz ...