Za czym gonię i co odnaleźć chcę 

Zamiast tak jak inni o gorzki walczyć chleb
Dlaczego nocą krzyk podrywa z łóżka mnie
A jedynym przyjacielem pigułki białe dwie

Nie mam wielu zalet i wielu wad
Jednak ze swej listy nie skreślaj mnie, nie skreślaj mnie

Dlaczego już nie cieszy to co cieszyło nas
Tylko coraz więcej goryczy niesie czas
Czemu usłyszałem dzwonek u moich drzwi
Chyba zwariowałem znowu nie przyszedł nikt

Nie mam wielu zalet i wielu wad
Jednak ze swej listy nie skreślaj proszę mnie
Nie mam wielu zalet nie mam wielu wad
Jednak ze swej listy nie skreślaj proszę mnie, nie skreślaj mnie
Daj jedną szansę mi
Daj jedną szansę mi

Świat jest pełen ludzi takich jak ja i ty
Nie zawsze całkiem dobrych nie zawsze całkiem złych
Powiedz mi czy to zbyt wiele, że chociaż jeden raz
Raz przynajmniej na swą szansę zasługuje każdy z nas
Chociaż raz, jeden raz
Chociaż raz, jeden raz
Daj mi szansę chociaż raz


Ciagle jestem między jawą a snem, 

nie wiem kiedy kończy, zaczyna się dzień.
Nie wystarczy papieros ani wódki łyk
abym mógł uwolnić głowę od myśli

Okryty nocą miasta cichy grób.
Odnaleźć ciebie to będzie cud.
Niebo wali się na głowę, ziemia lekko drży.
Znowu będę krążył wokół twoich drzwi

Czy jestem tylko po to żeby gonić Cię?
Biegnę, biegnę, gonię Twój cień,
jestem po to by za Tobą biec.
Biegnę, biegnę, biegnę, gonię Twój cień,
jestem po to by za Tobą biec.

Dokąd jadę nie wiem, nie wiem sam.
Deszcz jak muzyka o szyby auta cicho gra.
Światła dzielą mnie od nocy, deszcz od ramion Twych
Znowu będę krążył wokół Twoich drzwi.

Czy jestem tylko po to żeby gonić Cię?