Jeszcze dokoła słychać Twój śmiech,
czuję zapach Twój, egzotyczny kwiat.
Siedzę znów sam, tak potwornie sam
Nieudało się, wszystko nie tak.
Nie wiem sam, odwagi mi brak.
To nie jest grzech, to nie jest grzech
Onieśmielony tak
Milczę wciąż, milczę wciąż.
Dzikość w moim sercu, nawet nie wiesz jak
Trudno zdusić ją, ukryć - ciężko tak.
Obłęd w moim sercu. Boże pomóż mi!
Złamać strach, złamać wstyd!
Jutro odważę się ten pierwszy raz...
Jeszcze dokoła echo Twych słów.
Czuję każdy nerw, bicie Twego serca.
Znów jestem sam, tak potwornie sam,
Chociaż kocham Cię, wszystko nie tak.
Dzikość w moim sercu...
Diabli mi zrobili żart
Joba mam na punkcie kart
Co zarobię zaraz gram
Od trzech lat już jestem sam
Żona zostawiła mnie
Bo nie mogła tego znieść
Co poradzić na to mam
Nawet we śnie w karty gram
Dwie kobiety pragną mnie
Dama pik i dama kier
Żona zostawiła mnie
Bo nie mogła tego znieść
Kombinuję co by tu
Sprzedać żeby zagrać znów
Dawno już zabrali mi
Telewizor krzesła drzwi
Żona zostawiła mnie
Bo nie mogła tego znieść
I odeszła w siną dal
Zabierając talię kart
Diabli mi zrobili żart
Joba mam na punkcie kart
W labiryncie ulic odnalazłem Cię,
O wiem, jak się bałaś.
Skąd uciekłaś - nie wiem, w ten koszmarny dzień
Jak lód na Twojej twarzy.
Tak to Twój ojciec pijany miotał przekleństw grad
Gdy kopniakami wymierzał karę za Twój grzech.
Buty, pięści, pas,
Buty, pięści, pas,
"Mała suko, tylko o tym milcz, co tatuś zrobił Ci!"
W labiryncie ulic...
Tak to Twój ojciec...