Rano budzę się spocony
Kaczor męczy, męczy mnie
Już butelka wysuszona
Szlag by trafił wczorajszy dzień
Sklep dopiero od dziewiątej
Piwa nie dowieźli znów
Brak mi słów, no brak mi słów
To już chyba jest końcówa
Dziś rozsypię, rozsypię się
Woda wcale nie pomaga
Ja o piwie tylko śnię
"Czysta", "Bałtyk", "Wyborowa"
Od myślenia boli głowa
Boli mnie, no boli mnie
Kaczor, kaczor, coś narobił
Kaczor nie męcz, nie męcz mnie
Pracę chyba już mam z głowy
To już piąty, piąty dzień
"Czysta", "Bałtyk", "Wyborowa"
Od myślenia boli głowa
Boli mnie, no boli mnie
"Czysta", "Bałtyk", "Wyborowa"
Od myślenia boli głowa mnie
No boli mnie
"Czysta", "Bałtyk", "Wyborowa"
Ja o piwie tylko śnię
Tam czarny chleb, tam czarny chleb
Tam czarny chleb, tam czarny chleb smakuje
Tam zawsze brak, tam zawsze brak
Tego czym w życiu, życie się słodzi
I gorzki czaj i gorzki czaj (...)
Sam z sobą się, sam z sobą się pokochaj
Bo żona twa, jeśli ją masz to w domu szlocha
To w domu szlocha - hej
Bo żona twa, jeśli ją masz to w domu szlocha
Jak forsę masz, jak forsę masz
Jak forsę masz, to przegrasz ją w pokera
Tam żaden zgred, tam żaden zgred
Tam żaden zgred, przeważnie nie grypsuje
I żaden klucz i żaden klucz do zamka nie pasuje, nie pasuje
Tam tylko sny są erotyczne
Tam wszystko masz co trzeba
Jedynie nikt wolności ci nie sprzeda, nie
Tam wszystko masz co trzeba
Jedynie nikt wolności ci nie sprzeda
Jedynie nikt wolności ci nie sprzeda
Ooo...nie, nie, nie...
Tam wszystko masz co trzeba
Tam wszystko masz co trzeba
Jedynie nikt, jedynie nikt wolności
Ci tam nie sprzeda, o...nie....