Zapisz swoję ulubione piosenki Dżemu

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Neon lśni, woła nas, 

to nie dzwonów, to szklanek brzęk.
Nasza przystań, drugi dom,
to nasz pub, kosmiczny pub.
Słuchaj mała - jeśli chcesz,
pokażę Ci miliony gwiazd.
Stąd do nieba jeden krok,
za to do Ziemi wiele mil.

Niech muzyka zagłuszy krzyk
Tego miasta - głośniej graj, niech zagłuszy krzyk.
Głośniej graj, niech odpłynie lęk
Przed następnym niewiadomym dniem, niepewnym dniem.

Coś układa się źle, da schronienie ukołysze Cię
Kosmiczny pub.

Jeszcze jedno: zanim zgaśnie dzień,
Wypij Mała za tych, którzy w domach,
Zamknięci na klucz śnią o takiej jak Ty.
I jeśli tego chcesz, niech zabawa trwa całą noc,
Całą długą noc.

Coś układa się źle...

I jeśli tego chcesz, niech zabawa trwa całą noc,
Całą długą noc. To szaleństwo nie skończy się
Jeśli tylko, jeśli chcesz, jeśli tego chcesz.

Coś układa się źle...

Coś układa się źle...


Tam czarny chleb, tam czarny chleb
Tam czarny chleb, tam czarny chleb smakuje
Tam zawsze brak, tam zawsze brak
Tego czym w życiu, życie się słodzi
I gorzki czaj i gorzki czaj (...)
Sam z sobą się, sam z sobą się pokochaj
Bo żona twa, jeśli ją masz to w domu szlocha
To w domu szlocha - hej
Bo żona twa, jeśli ją masz to w domu szlocha
Jak forsę masz, jak forsę masz
Jak forsę masz, to przegrasz ją w pokera
Tam żaden zgred, tam żaden zgred
Tam żaden zgred, przeważnie nie grypsuje
I żaden klucz i żaden klucz do zamka nie pasuje, nie pasuje
Tam tylko sny są erotyczne
Tam wszystko masz co trzeba
Jedynie nikt wolności ci nie sprzeda, nie
Tam wszystko masz co trzeba
Jedynie nikt wolności ci nie sprzeda
Jedynie nikt wolności ci nie sprzeda
Ooo...nie, nie, nie...
Tam wszystko masz co trzeba
Tam wszystko masz co trzeba
Jedynie nikt, jedynie nikt wolności
Ci tam nie sprzeda, o...nie....


To było wiosną, byłem tam
Może za krótko, nie wiem sam
Zaczęło się, ot tak
Znów przerwę w życiorysie mam
Potem powoli, w górę nie w dół
Myśli przybywa, wyrzuty też
No, to tylko pretekst, by zerwać się

Chodzenie po ścianach, rzygać się chce
To tu normalka, ktoś pociesza mnie
Tracę już wiarę, zostać czy nie
Zostać tu czy nie, zostać tu czy nie

Już powolutku nakręcam się
Który to odwyk, sam nie wiem, nie
Tutaj naprawdę nie jest tak źle
Poczekaj stary choć jeden dzień
Tutaj nie, nie jest źle

Dzisiaj wiem, no i prawdę znam
Tam na detoksie musisz walczyć sam
Tylko twa wiara pomoże ci
Wiara i siła, by wygrać z tym
Z czym tylu ludzi przegrywa co dzień
Przegrywa co dzień, przegrywa co dzień