Zapisz swoję ulubione piosenki Dżemu

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Neon lśni, woła nas, 

to nie dzwonów, to szklanek brzęk.
Nasza przystań, drugi dom,
to nasz pub, kosmiczny pub.
Słuchaj mała - jeśli chcesz,
pokażę Ci miliony gwiazd.
Stąd do nieba jeden krok,
za to do Ziemi wiele mil.

Niech muzyka zagłuszy krzyk
Tego miasta - głośniej graj, niech zagłuszy krzyk.
Głośniej graj, niech odpłynie lęk
Przed następnym niewiadomym dniem, niepewnym dniem.

Coś układa się źle, da schronienie ukołysze Cię
Kosmiczny pub.

Jeszcze jedno: zanim zgaśnie dzień,
Wypij Mała za tych, którzy w domach,
Zamknięci na klucz śnią o takiej jak Ty.
I jeśli tego chcesz, niech zabawa trwa całą noc,
Całą długą noc.

Coś układa się źle...

I jeśli tego chcesz, niech zabawa trwa całą noc,
Całą długą noc. To szaleństwo nie skończy się
Jeśli tylko, jeśli chcesz, jeśli tego chcesz.

Coś układa się źle...

Coś układa się źle...


Co by było, gdyby tak zatrzymac ten czas? Każdy dzień by inny był, lecz taki sam. 

Nie było by się o co bać. Skoro czas zatrzymał się co może się stać?

Chodziłbym na piwo i do kina,
Z moją mamą piłbym kawę.
Potem z tobą na trawę, na trawę bym się kładł!
To czemu nie jest tak?
To czemu nie jest taaak?
Szkoda, że nie jest tak,
Czas do przodu ciągle gna.
Goni nas, zawsze gdzieś spóźniony jestem...

Wczoraj wieczorem znowu urwał mi się film.Parę godzin z życia diabli wzieli.
Nie chcę liczyć ile tego uzbierało się... Już i tak za dużo czasu tracę na sen.

A chciałbym iść na piwo i do kina,
Z moją mama wypić kawę.
Potem z tobą na trawę, na trawę położyc się...
To nie spełniony sen!
Szkoda, że nie jest tak,
Czas do przodu ciągle gna.
Goni nas, zawsze gdzieś spóźniony jestem...
Szkoda, że czas do przodu ciągle gna.
Goni nas, zawsze gdzieś spóźniony jestem...
Spóźniony jestem...
Spóźniony jestem...gdzieś...
Spóźniony jestem.
Zawsze gdzieś spóźniony jestem...


Pewnie ciężki znów będzie dzień
Głód i chłód obudziły mnie
W zastaw dałem jedyne palto
Które nosiłem przez tyle lat
Zimno mi, zimno mi i forsy brak
Ale nie jest źle, o nie
Został jeszcze nadziei cień
Kiedyś przecież zapomnę, że
Miałem własną żonę
i dom
I że dobrze było mi z nią
A jeszcze mam nadziei cień
Że to był tylko zły sen
Tylko zły sen o....

Nikt już nie, nie
Nikt już nie namówi mnie
Abym został na dłużej gdzieś
Muszę przecież wolnym być
Abym mógł, no abym mógł
Przed siebie iść
Czy któryś z was zrozumie to, że
W tym właśnie sens
W tym właśnie sens
Aby sobą być, prawdzie patrzeć w twarz
Kochać wszystkich ludzi i pokój sobą nieść