Koszmarna noc, już druga
Wstrętne wyro i koc
Tłamsi mnie coś, potworne sny
Ten telewizor syczy jak wąż
Już nie mam sił, aby wyłączyć go
Już nie mam sił
Pozbierać to wszystko, to wszystko razem
Co ja tu robię, nie mam już sił
ref.:
Muszę pomyśleć, kobieto pomóż mi
Sekundy, minuty, sekundy, minuty
Godziny i dni
Płonie ogień w głębi duszy mej
To moja młodość, tak męczy, ja wiem
Rano przyjdą znów małe dziewczynki
I zrobią wszystko, by rozweselić, pocieszyć mnie
Rano znów przyjdą małe dziewczynki
I zrobią wszystko, by pocieszyć, rozweselić mnie
Dlaczego słońce, dlaczego słońce świeci tak krótko
Myślami często jestem przy niej
Adrenaliny czuję skok
Odpalam szybko swą maszynę
By późną nocą po niej mknąć
Spotykam braci, którzy nocą
Też swą maszynom robią test
Tak trudno wtedy mi uwierzyć
Ilu nas tutaj wszystkich jest...
Magiczna droga 66
To ostra jazda, żaden kit
Rajderów raj po życia kres
W szalonym tempie trzeba żyć
Hej, bracie w skóry obleczony
Na swej maszynie, dokąd mkniesz?
Czy jutro znowu się spotkamy
Na drodze życia 66?
Każdy kto sprawdził się na szosie
Może już nowe dziary szyć
Żyje się po to żeby jeździć
Jeździ się po to żeby żyć...
Magiczna droga 66
To ostra jazda, żaden kit
Rajderów raj po życia kres
W szalonym tempie trzeba żyć,
W szalonym tempie trzeba żyć!