Kłamałeś nie raz znasz ten sposób
Jak z paru brudnych słów mieć swój zysk
Nie obcy Ci jest czar donosu
Tajniak z pożółkłych zdjęć to twój mistrz
Robisz tak bo tak lubisz
Układy z diabłem masz to Twój brat
Naprawdę żal mi Ciebie żal mi ludzi
Co przez Judasza klną ten świat
Za srebrników garść łatwo zdradzić
Po trefny szmal tłum się pcha
Nie zrobisz nic bo brak odwagi
Każdy z nas drży jak ćma
Już lepiej stracić dom o chleb żebrać
Gdzieś kątem w nogach spać giąć się w pas
Niż nie mieć czystych rąk i żyć w nerwach
Że Ci z pogardą ktoś splunie w twarz
Za srebrników garść łatwo zdradzić...
Co by było, gdyby tak zatrzymac ten czas? Każdy dzień by inny był, lecz taki sam.
Nie było by się o co bać. Skoro czas zatrzymał się co może się stać?
Chodziłbym na piwo i do kina,
Z moją mamą piłbym kawę.
Potem z tobą na trawę, na trawę bym się kładł!
To czemu nie jest tak?
To czemu nie jest taaak?
Szkoda, że nie jest tak,
Czas do przodu ciągle gna.
Goni nas, zawsze gdzieś spóźniony jestem...
Wczoraj wieczorem znowu urwał mi się film.Parę godzin z życia diabli wzieli.
Nie chcę liczyć ile tego uzbierało się... Już i tak za dużo czasu tracę na sen.
A chciałbym iść na piwo i do kina,
Z moją mama wypić kawę.
Potem z tobą na trawę, na trawę położyc się...
To nie spełniony sen!
Szkoda, że nie jest tak,
Czas do przodu ciągle gna.
Goni nas, zawsze gdzieś spóźniony jestem...
Szkoda, że czas do przodu ciągle gna.
Goni nas, zawsze gdzieś spóźniony jestem...
Spóźniony jestem...
Spóźniony jestem...gdzieś...
Spóźniony jestem.
Zawsze gdzieś spóźniony jestem...
To było wiosną, byłem tam
Może za krótko, nie wiem sam
Zaczęło się, ot tak
Znów przerwę w życiorysie mam
Potem powoli, w górę nie w dół
Myśli przybywa, wyrzuty też
No, to tylko pretekst, by zerwać się
Chodzenie po ścianach, rzygać się chce
To tu normalka, ktoś pociesza mnie
Tracę już wiarę, zostać czy nie
Zostać tu czy nie, zostać tu czy nie
Już powolutku nakręcam się
Który to odwyk, sam nie wiem, nie
Tutaj naprawdę nie jest tak źle
Poczekaj stary choć jeden dzień
Tutaj nie, nie jest źle
Dzisiaj wiem, no i prawdę znam
Tam na detoksie musisz walczyć sam
Tylko twa wiara pomoże ci
Wiara i siła, by wygrać z tym
Z czym tylu ludzi przegrywa co dzień
Przegrywa co dzień, przegrywa co dzień