Kłamałeś nie raz znasz ten sposób
Jak z paru brudnych słów mieć swój zysk
Nie obcy Ci jest czar donosu
Tajniak z pożółkłych zdjęć to twój mistrz
Robisz tak bo tak lubisz
Układy z diabłem masz to Twój brat
Naprawdę żal mi Ciebie żal mi ludzi
Co przez Judasza klną ten świat
Za srebrników garść łatwo zdradzić
Po trefny szmal tłum się pcha
Nie zrobisz nic bo brak odwagi
Każdy z nas drży jak ćma
Już lepiej stracić dom o chleb żebrać
Gdzieś kątem w nogach spać giąć się w pas
Niż nie mieć czystych rąk i żyć w nerwach
Że Ci z pogardą ktoś splunie w twarz
Za srebrników garść łatwo zdradzić...
Mamo piszę do ciebie wiersz
Może ostatni, na pewno pierwszy
Jest głęboka, ciemna noc
Siedzę w łóżku, a obok śpi ona
I tak spokojnie oddycha
Dobiega mnie jakaś muzyka
Nie, to tylko w mej głowie szum
Siedzę, tonę i tonę we łzach
Bo jest mi smutno, bo jestem sam
Dławi mnie strach
Samotność to taka straszna trwoga
Ogarnia mnie, przenika mnie
Widzisz mamo, wyobraziłem sobie, że
Że nie ma Boga, nie ma, nie
Nie ma Boga, nie
Spokojny jest tylko mój dom
Gdzie Ty jesteś, a mnie tam nie ma
Gdzie nie wrócę już, chyba nie
Mamo, bardzo cię kocham, kocham cię
Myślałem, że ty skrzywdziłaś mnie
A to ja skrzywdziłem ciebie
Szkoda, że tak późno pojąłem to
Tak późno to, to zrozumiałem
Zrozumiałem to
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D851689%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten851689')
W labiryncie ulic odnalazłem Cię,
O wiem, jak się bałaś.
Skąd uciekłaś - nie wiem, w ten koszmarny dzień
Jak lód na Twojej twarzy.
Tak to Twój ojciec pijany miotał przekleństw grad
Gdy kopniakami wymierzał karę za Twój grzech.
Buty, pięści, pas,
Buty, pięści, pas,
"Mała suko, tylko o tym milcz, co tatuś zrobił Ci!"
W labiryncie ulic...
Tak to Twój ojciec...