Skąd się wziął nie wie nikt
Czarna skóra krucze włosy
Smutbny wzrok, ponury miał wzrok
Za barem siadł pociągnął piwa łyk
Jego głos donośny był
Mocny głos spod ziemi głos
Czujny bądź
Kiedy słychać kruka głos
Ten głos
Czujny bądź
Kiedy słychać kruka głos
Ten głos
Opowiadał historie nam
Pełne bólu, krwi i ran
Mówił : "Ludzie zło puka do bram"
Przestań krakać przerwałem mu
W naszym mieście bezpiecznie jest
Nie strasz nas nie słucha Cię nikt
Uważaj bo słychać kruka głos
Ten głos
Czujny bądź kiedy słychać kruka głos
Ten głos
Już nie mam przyjaciół mych
Zimna noc zabrała ich
Miasto groźną teraz ma twarz
Ulicami rządzą przemoc i strach
Przemoc i strach
Opowiadał historie nam
Pełne bólu, krwi i ran
Mówił nam : "Zły puka do bram"
Przestań krakać przerwałem mu
W naszym mieście bezpiecznie jest
Nie strasz nas nie słucha Cię nikt
Czujny bądź
Kiedy słychać kruka głos
Ten głos
Uważaj bo słychać kruka głos
Ten głos
Czujny bądź
Kiedy słychać kruka głos
Ten głos
Uważaj bo słychać kruka głos
Ten głos
Opowiadał historie nam
Pełne bólu, krwi i ran
Mówił : "Ludzie zło puka do bram"
Za czym gonię i co odnaleźć chcę
Zamiast tak jak inni o gorzki walczyć chleb
Dlaczego nocą krzyk podrywa z łóżka mnie
A jedynym przyjacielem pigułki białe dwie
Nie mam wielu zalet i wielu wad
Jednak ze swej listy nie skreślaj mnie, nie skreślaj mnie
Dlaczego już nie cieszy to co cieszyło nas
Tylko coraz więcej goryczy niesie czas
Czemu usłyszałem dzwonek u moich drzwi
Chyba zwariowałem znowu nie przyszedł nikt
Nie mam wielu zalet i wielu wad
Jednak ze swej listy nie skreślaj proszę mnie
Nie mam wielu zalet nie mam wielu wad
Jednak ze swej listy nie skreślaj proszę mnie, nie skreślaj mnie
Daj jedną szansę mi
Daj jedną szansę mi
Świat jest pełen ludzi takich jak ja i ty
Nie zawsze całkiem dobrych nie zawsze całkiem złych
Powiedz mi czy to zbyt wiele, że chociaż jeden raz
Raz przynajmniej na swą szansę zasługuje każdy z nas
Chociaż raz, jeden raz
Chociaż raz, jeden raz
Daj mi szansę chociaż raz