Straciłeś w życiu parę lat, żałosny los
Dałeś się nabrać na ten szpan, młodości głos
Wszystko mieć najlepsze chcesz, pełny szpan
Ciuchy i fryzura też, pardon madame
ref.:
Życie to nie cud według katalogu mód
Zrozum - to nie to, tu widać twoje dno
A wszystko przez ten magazyn, magazyn mód
Na fotografii widzisz się, no czy to nie cud
Playboyem chciałbyś być, pełny szpan
Kobiety wokół bombą są, pardon madame
ref.:
Życie to nie cud według katalogu mód
Zrozum bracie, to nie to, tu widać twoje dno
Bo życie to nie cud według katalogu mód
Zrozum to nie to, tu widać Twoje dno
Playboyem chciałeś być - no i co
No i co
ref.:
Jesteś cała w trawie
Zielone myśli twe
Są jak poszum wiatru
We włosach twych o nie...
We włosach twych
Delikatnych, czystych tak
Jak myśli me o tobie
Wiesz, kiedyś zabłądziłem w snach
No bo szukałem tam ciebie
Byłaś całkiem naga i niewinna
O nie...niewinna nie, nie...
Dlaczego kochamy się tylko w snach
Jesteś dla mnie tak daleka
Zimna tak jak sztylet z lodu
Dlatego ranisz mnie
Nie wiedząc o tym nie
Nie wiedząc, nie...
Jak mocno jak, jak mocno jak kocham cię
Jak mocno kocham ciebie
W labiryncie ulic odnalazłem Cię,
O wiem, jak się bałaś.
Skąd uciekłaś - nie wiem, w ten koszmarny dzień
Jak lód na Twojej twarzy.
Tak to Twój ojciec pijany miotał przekleństw grad
Gdy kopniakami wymierzał karę za Twój grzech.
Buty, pięści, pas,
Buty, pięści, pas,
"Mała suko, tylko o tym milcz, co tatuś zrobił Ci!"
W labiryncie ulic...
Tak to Twój ojciec...