Gdy mówiła mama, w życiu najważniejszy szmal
Co tam inni, ty na siebie synku patrz
No bo taka gra, ty musisz nauczyć się, że
Kto ma, kto ma forsę ten ma świat
Wiesz jak jest, nie jest źle
Dane słowa mamy podkusiły mnie
Ten mym przyjacielem, kto pieniądze miał
Kosztowałem wygód i gubiłem czas
Nikt się z nas nie nudził, no bo był szmal
Jedno hasło w głowie, jedno hasło w głowie miał
ref.:
Mamy, no mamy forsę i wolny czas
Znowu słówko szepnął, szepnął, szepnął ktoś
A panienek tysiąc już prosiło się o głos
I szalona każda noc i każdy dzień
Nie widziałem wtedy nic piękniejszego ponad to
Ponad to, no, no, że
ref.:
Mamy, no mamy forsę i wolny czas
Wolny czas....
Minął czas, minął dzień, wolna miłość znudziła mi się
Każdy z nas miał już dość, coś nowego wymyślić trzeba by
Tak już jest, że się ludzie bawić chcą
ref.:
Kiedy siedzę na maszynie
Totalny czuję luz
Włączam silnik, daję kopa
Za mn± tylko kurz
To wspaniała jest maszyna
Choć ma już ze czterdzieści lat
Stary mój ją też dosiadał
To samo czuł mój starszy brat
Harley mój, to jest to
Kocham go, kocham go
On zmienił moje życie odkąd
Poskładałem go
On wyleczył mnie z kompleksów
Dał mi swoją moc
Nigdy mnie nie zdradził
Nie zawiódł ani raz
To wspaniała jest maszyna
Choć ma już ze czterdzieści lat
Harley mój, to jest to
Kocham go, kocham go
On zmienił moje życie odkąd
Poskładałem go
On wyleczył mnie z kompleksów
Dał mi swoją moc
Nigdy mnie nie zdradził
Nie zawiódł ani raz
To wspaniała jest maszyna
Choć ma już ze czterdzieści lat
W labiryncie ulic odnalazłem Cię,
O wiem, jak się bałaś.
Skąd uciekłaś - nie wiem, w ten koszmarny dzień
Jak lód na Twojej twarzy.
Tak to Twój ojciec pijany miotał przekleństw grad
Gdy kopniakami wymierzał karę za Twój grzech.
Buty, pięści, pas,
Buty, pięści, pas,
"Mała suko, tylko o tym milcz, co tatuś zrobił Ci!"
W labiryncie ulic...
Tak to Twój ojciec...