Mam, mam już tego dość
Po, co no po co mi to wszystko
Hotele, szpan, rywale a potem strach
Że runie, no runie to wszystko
I znowu zostanę sam
Nie wiem kogo słuchać, tylu doradców wokół siebie mam
Niektórzy mówią, że mnie kochają, lecz tak
Lecz tak naprawdę kochają szmal
Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat
Napełnię olejem pustą głowę
I wrócę tam, na aleję pełną róż
Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło
Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło
Mam, mam już tego dość
Muszę w końcu wrócić tam, gdzie wszyscy byli
Zawsze kochali, czasem grzeszyli
Po prostu żyli tak z dnia na dzień
Tylko czy oni tam jeszcze wszyscy są
Czy jeszcze jest aleja pełna róż
Tylko czy oni tam jeszcze wszyscy są
Czy jeszcze jest aleja pełna róż
Co by było, gdyby tak zatrzymac ten czas? Każdy dzień by inny był, lecz taki sam.
Nie było by się o co bać. Skoro czas zatrzymał się co może się stać?
Chodziłbym na piwo i do kina,
Z moją mamą piłbym kawę.
Potem z tobą na trawę, na trawę bym się kładł!
To czemu nie jest tak?
To czemu nie jest taaak?
Szkoda, że nie jest tak,
Czas do przodu ciągle gna.
Goni nas, zawsze gdzieś spóźniony jestem...
Wczoraj wieczorem znowu urwał mi się film.Parę godzin z życia diabli wzieli.
Nie chcę liczyć ile tego uzbierało się... Już i tak za dużo czasu tracę na sen.
A chciałbym iść na piwo i do kina,
Z moją mama wypić kawę.
Potem z tobą na trawę, na trawę położyc się...
To nie spełniony sen!
Szkoda, że nie jest tak,
Czas do przodu ciągle gna.
Goni nas, zawsze gdzieś spóźniony jestem...
Szkoda, że czas do przodu ciągle gna.
Goni nas, zawsze gdzieś spóźniony jestem...
Spóźniony jestem...
Spóźniony jestem...gdzieś...
Spóźniony jestem.
Zawsze gdzieś spóźniony jestem...
Ja nie wiem nic
O co wam wszystkim chodzi
Ja nie wiem nic
Powiedzcie mi, wytłumaczcie mi
Jak żyć, jaki mam w końcu być
Czy w ogóle opłaca się, opłaca się
Ja nie znam ceny
Może ktoś ją zna
Tę wartość, i pożyczy mi
Niedużo - ciut, ciut
Ciut, ciut, ooo... je...
A jak się uda
To oddam, zresztą nie...
Nie lubię uzależniać się
Dlaczego chowacie pod klosz
Wartości, wartości tego świata
Może kiedyś znajdę i rozbiję
Wtedy rozdam wszystko tym
Co nie wiedzą jak żyć
Nie wiedzą nic
Nie wiedzą nic, nic, nie wiedzą
A ja nie wiem nic, ja nie wiem.......