Siedzę na ławce mego rancza
Wspominam dawnych rytmów czas
Siedzę na ławce mego rancza
Wspominam dawnych rytmów czas
Gdy na gitarze grałże Murzyn
Blues Alabama, tak go zwał
Blues Alabama, Alabama
Dziś sentymentu nadszedł dzień
Blues Alabama, Alabama
Dziś sentymentu nadszedł dzień
Jesteś cudowny lecz uparty
No chodzisz za mną jak, jak
Chodzisz za mną jak cień
Blues Alabama, Alabama
No choćby człowiek nie znał go
Blues Alabama, Alabama
No choćby człowiek nie znał go
Chyba wysoki, głuchy Murzyn
Tak go nazwali - Murzyn John
Ciagle jestem między jawą a snem,
nie wiem kiedy kończy, zaczyna się dzień.
Nie wystarczy papieros ani wódki łyk
abym mógł uwolnić głowę od myśli
Okryty nocą miasta cichy grób.
Odnaleźć ciebie to będzie cud.
Niebo wali się na głowę, ziemia lekko drży.
Znowu będę krążył wokół twoich drzwi
Czy jestem tylko po to żeby gonić Cię?
Biegnę, biegnę, gonię Twój cień,
jestem po to by za Tobą biec.
Biegnę, biegnę, biegnę, gonię Twój cień,
jestem po to by za Tobą biec.
Dokąd jadę nie wiem, nie wiem sam.
Deszcz jak muzyka o szyby auta cicho gra.
Światła dzielą mnie od nocy, deszcz od ramion Twych
Znowu będę krążył wokół Twoich drzwi.
Czy jestem tylko po to żeby gonić Cię?
W labiryncie ulic odnalazłem Cię,
O wiem, jak się bałaś.
Skąd uciekłaś - nie wiem, w ten koszmarny dzień
Jak lód na Twojej twarzy.
Tak to Twój ojciec pijany miotał przekleństw grad
Gdy kopniakami wymierzał karę za Twój grzech.
Buty, pięści, pas,
Buty, pięści, pas,
"Mała suko, tylko o tym milcz, co tatuś zrobił Ci!"
W labiryncie ulic...
Tak to Twój ojciec...