Boże daj mu dom, cichy kąt
Ojca, matkę i rodziny smak
Zwykły uśmiech, ludzki gest
Łóżko, krzesło, płyty dwie

Boże daj mu dom, cichy kąt

Boże daj mu dom, mama jak z obrazka
Ojciec jak, jak z żurnala mód
Wszystko tu na pokaz - z telewizji świat
Dadzą ci kawałek, kiedy tylko chcesz

Boże daj dom, Boże daj mu dom

Nie zobaczą nawet, kiedy jest już źle
Boże daj, daj mu dom, cichy kąt
Kupią ci zabawkę, gdy egzamin zdasz
Zamiast ojca, matki - skład przedmiotów masz

Boże daj dom, Boże daj mu dom

Kupią ci zabawkę, gdy egzamin zdasz
Zamiast ojca, matki - skład przedmiotów masz
Masz niby rodzinę, niby wszystko gra
Boże daj mu dom, cichy kąt i psa

Boże daj dom, Boże daj dom
Daj mu dom, daj mu dom
Chciałby żyć inaczej - chce być nawet sam
Boże daj dom, daj mu dom
Cichy kąt, daj mu dom......


Neon lśni, woła nas, 

to nie dzwonów, to szklanek brzęk.
Nasza przystań, drugi dom,
to nasz pub, kosmiczny pub.
Słuchaj mała - jeśli chcesz,
pokażę Ci miliony gwiazd.
Stąd do nieba jeden krok,
za to do Ziemi wiele mil.

Niech muzyka zagłuszy krzyk
Tego miasta - głośniej graj, niech zagłuszy krzyk.
Głośniej graj, niech odpłynie lęk
Przed następnym niewiadomym dniem, niepewnym dniem.

Coś układa się źle, da schronienie ukołysze Cię
Kosmiczny pub.

Jeszcze jedno: zanim zgaśnie dzień,
Wypij Mała za tych, którzy w domach,
Zamknięci na klucz śnią o takiej jak Ty.
I jeśli tego chcesz, niech zabawa trwa całą noc,
Całą długą noc.

Coś układa się źle...

I jeśli tego chcesz, niech zabawa trwa całą noc,
Całą długą noc. To szaleństwo nie skończy się
Jeśli tylko, jeśli chcesz, jeśli tego chcesz.

Coś układa się źle...

Coś układa się źle...